środa, 31 sierpnia 2016

PREMIEROWO: "Prawo Mojżesza" - Amy Harmon

 

Tytuł: Prawo Mojżesza  Autor: Amy Harmon  Wydawnictwo: Editiored
Data premiery: 31 sierpnia 2016  Liczba stron: 360  Gatunek: new adult, literatura obyczajowa

    Kochani! Przygotowałam dla Was recenzję książki, która właśnie dzisiaj ma swą premierę wydawniczą i jest jedną z pierwszych książek new adult, które ukazały się nakładem wydawnictwa Editiored (mam wielką nadzieję, że nie ostatnią). Kiedy tylko dostałam możliwość przeczytania tej pozycji przed jej premierą, wystarczyło, abym popatrzyła na tę cudowną oprawę graficzną "Prawa Mojżesza" i byłabym już gotowa o nią błagać. Minimalizm i niebieskie pociągnięcia farbą, które ukazują się na okładce, z czasem nabierają znaczenia, aby żeby je odkryć, trzeba sięgnąć po hipnotyzującą i łamiącą serce historię Mojżesza. Zróbcie to, ale wcześniej przeczytajcie dlaczego warto.

    Mojżesza znaleziona w koszu na pranie w pralni. Miał tylko kilka godzin i małe szanse na przeżycie. Jego matka, będąca młodą narkomanką, porzuciła go zaraz po urodzeniu, a sama zmarła kilka dni później. Chłopiec jednak przeżył, dorastając jako dziecko z problemami, przerzucane od jednego członka rodziny do drugiego. Niechciane i niekochane. Był mroczny, egzotyczny, pełen tajemnic. I tak któregoś dnia, osiemnastoletni Mojżesz znalazł się na farmie rodziców Georgii, aby pomagać im w codziennych czynnościach. To nie mogło skończyć się dobrze... i nie skończyło się. Georgia popychana ku Mojżeszowi wbrew zakazom, zaczęła całkowicie tonąć w bezkresnym morzu uczuć, którymi obdarowała ciemnoskórego chłopaka i wakacji, które na zawsze odcisnęły w nich swoje piętno. 

    Literatura new i young adult ma to do siebie, że większość pozycji jest do siebie bardzo podobna. A przynajmniej możemy odnieść takie wrażenie, kiedy czytamy opisy książek z tego gatunku. I faktycznie coś w tym jest, ponieważ bohaterowie tych powieści to nastolatkowie, młodzi ludzie zmagający się z trudnym dzieciństwem, dramatycznymi wydarzeniami i przyszłością, która maluję się w równie nieciekawych barwach, co ich przeszłość. Podobny schemat możemy spotkać w powieści Amy Harmon - główny bohater to Mojżesz, chłopak spaczony, napiętnowany i wytykany palcami od najmłodszych lat, a wszystko za sprawą swej odmienności, dziwnego, nieco mrocznego usposobienia i matki narkomanki, będącej sensacją małego miasteczka, w którym przyszło żyć zarówno jej, jak i porzuconemu przez nią Mojżeszowi. I nasza druga główna bohaterka - złotowłosa Georgia, siedemnastoletnia córka weterynarza, ujeżdżaczka koni i dziewczyna, która twarda stąpa po ziemi, a cały swój wolny czas spędza w przydomowej stajni. Wydawałoby się, że jest rozsądna, mądra i nie pozwoli na to, aby jakikolwiek chłopak zawładnął jej życiem, ale czy właśnie nie to jest paradoksem miłości? Wszyscy jej ulegamy i Georgia również to zrobi. Dziewczyna pełna życia i energii, kompletne przeciwieństwo przygnębiającego, depresyjnego Mojżesza, całkowicie straci dla niego głowę i zrobi wszystko, aby chłopak ją pokochał. Ale Mojżesz ma swoje prawo - nie kochać, bo ból straty będzie wtedy mniejszy. 

    Domyślam się, że dla większości z Was brzmi to niezwykle schematycznie, ale zapewniam, że zdecydowanie takie nie jest. Amy Harmon wprowadza powiew świeżości w literaturze new adult. Tworzy powieść mroczną, ale i słoneczną, jak leniwe i wakacyjne dni w rodzinnym miasteczku bohaterów. Bardzo trudno jest Wam polecić "Prawo Mojżesza", kiedy nie mogę uchylić rąbka tajemnicy i zaspojlerować kilku najbardziej emocjonujących momentów, ale zdradzę Wam jeden sekret. Mojżesz naznaczony jest niesamowitym darem, ale i przekleństwem - widzi duchy zmarłych osób, które przychodzą do niego, kiedy chłopak ma kontakt z ich żyjącymi bliskimi. Zbłąkane dusze ukazują mu obrazy ze swojego życia, które Mojżesz obsesyjnie maluje, aby odnaleźć ukojenie dla siebie samego i dla umarłych. W tym tkwi jego mroczny sekret, jego niespójność, nieprzewidywalność, dzikość, opętanie, gniew, ból i rozpacz. Wszystko bierze się ze skazy, którą został dotknięty i której nie rozumie nikt poza jego prababką, jedyną osobą, którą Mojżesz do siebie dopuszcza i która koi jego ból. Ta powieść nie ma naprawdę nic wspólnego z innymi pozycjami literatury new adult. Chociaż historia Mojżesza i Georgii nie skończy się happy endem, a przeczytać możemy o tym już na pierwszej stronie powieści, jest tak niesamowicie obezwładniająca i oszałamiająca, łamiąca wszelkie schematy, że nie będziecie mogli się od niej oderwać.

    Amy Harmon to pisarka bestsellerowa i nie będzie to dziwić nikogo, kto sięgnie po tę powieść. Ma bardzo ciekawy, niesztampowy styl pisania. Narracja powieści przebiega dwutorowo - rozdziały pisane są i z perspektywy Georgii, i Mojżesza. To mój ulubiony zabieg, który sprawdził się i tutaj. A całość powieści podzielona jest na dwie części: przed i po, dziejąca się 7 lat po części pierwszej. I tutaj kochani, muszę się Wam do czegoś przyznać. Pierwsza część książki bardzo, ale to bardzo mi się dłużyła. Nie miałam ochoty do niej wracać, Mojżesz był dla mnie krnąbrny, nadęty i uparty, a sytuacji nie poprawiał nawet klimat południowej, małej, amerykańskiej mieściny. Kiedy jednak akcja powieści przeskoczyła do części "po"... nie mogłam się od niej oderwać. Tutaj dostaliśmy wszystko. Odpowiedzi na nurtujące nas pytania, rozdziały i zdarzenia trzymające w napięciu, ogromną dawkę emocji targających czytelnikiem i wprost bijących ze stron, z serc Mojżesza i Georgii. Dar Mojżesza nabiera większego znaczenia, jego obrazy tętnią kolorami bardziej niż kiedykolwiek, a twarze z malunków stają się wreszcie wyraziste i pozwalają zapobiec ogromnej tragedii, która czyha na bohaterów. 

    Ich historia to nie happy end. To nie kolejny romans, który napełni nas nadzieją na znalezienie pięknej miłości. To opowieść o trudnej i porywczej miłości, która nie zdążyła się nawet trwale rozwinąć i została zdeptana z obawy przed kochaniem. To hipnotyzująca historia porzuconego chłopca, pomagającego odnaleźć spokój zmarłym, a samemu nie mogąc doznać ukojenia. Historia miłości, która nie da o sobie zapomnieć. Literatura new adult w najlepszej formie, w najpiękniejszej postaci. Jeżeli tylko macie dosyć powieści o niczym, powieści o mdłych bohaterach, nudnych dziewczynach i wyimaginowanych problemach, których jest teraz tak wiele wśród książek na i ya, to koniecznie sięgnijcie po "Prawo Mojżesza". Ta książka skłoni Was do tak wielu przemyśleń, a historia cudownie się rozwinie, nabierając tempa i przyśpieszając, abyście ostatnie kartki gnietli spoconymi z przejęcia dłońmi. I być może zaczniecie wymieniać swoje pięć plusów wraz z Georgią i Mojżeszem za każdym razem, kiedy nadejdzie Wasz zły dzień. A pięć plusów Mojżesza? "Oczy Georgii, włosy Georgii, uśmiech Georgii, usta Georgii i jej długie, długie nogi"... 

Ocena 8/10 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio


Kochani, przepraszam, że recenzja jest tak długa,
ale jestem świeżo po przeczytaniu książki i emocje ze mnie parują.
Mam nadzieję, że Wam się spodoba i również zakochacie się w tej historii! :D

9 komentarzy:

  1. Ja również pokochałam tę historię. :) Jednak co do jednego nie mogę się zgodzić - dla mnie ta historia, koniec końców, doszła do szczęśliwego finału... Co prawda, po drodze było burzliwie, ale jednak stało się tak, jak powinno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od pewnego czasu chciałam przeczytać tę książkę. Kolejna pozytywna recezja, tym razem Twoja sprawia, że jestem nią jeszcze bardziej zaintrygowana. Mam nadzieję, że i mi się spodoba, mimo że niespecjalnie gustuję w tym gatunku :)
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu! Okładka jest przeeeeeeśliczna!!! ♥♥ Muszę mieć tę książkę chociaż ze względu na oprawę!
    A recenzja? Jak zawsze perfekcyjna!
    Dziewczyno przez Ciebie moja lista czytelnicza powiększa się z każdą Twoją recenzję-mój portfel protestuje! :D
    Pozdrawiam cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją w planach :D Nie mogę się już jej doczekać!
    P.S
    Pamiętasz o czytelniczej olimpiadzie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zaciekawiłaś mnie swoją recenzją. Chętnie sięgnę po tę pozycję. Pozdrawiam! :)
    books-and-candles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zaciekawiłaś mnie swoją recenzją. Chętnie sięgnę po tę pozycję. Pozdrawiam! :)
    books-and-candles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, Karolino! :)
    Ergh, jak ja chcę tę książkę przeczytać! Ale mam już tyle powieści w swojej biblioteczce! :( Pisana z dwóch perspektyw na pewno wyszła cudownie. Nie ma happy endu? Może to i dobrze, nie ma kolejnego banalnego romansu. Ci bohaterowie mnie intrygują, a szczególnie ten jeden, który widzi duchy.
    Pozdrawiam! ;*
    Martyna z bloga: http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą mojego bloga. Pozostawiając w takim komentarzu adres swojego bloga, możesz liczyć na to, że z pewnością na niego zajrzę!
Pozdrawiam ciepło, bookworm! :>

Szablon wykonany przez Eveline Dee z Panda Graphics